RSS
sobota, 30 stycznia 2010
Wniebowzięcie Maryi cz1

PIUS XII

KONSTYTUCJA APOSTOLSKA MUNIFICENTISSIMUS DEUS (fragmenty)


I. STWIERDZENIE OBJAWIONEGO CHARAKTERU PRAWDY O WNIEBOWZIĘTEJ BOGURODZICY


WNIEBOWZIĘCIE JEST NASTĘPSTWEM NIEPOKALANEGO POCZĘCIA

Ten też przywilej na skutek uroczystego ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu błogosławionej Boga Rodzicielki przez nieśmiertelnej pamięci Poprzednika Naszego Piusa IX, zajaśniał nowym blaskiem. Te bowiem oba przywileje jak najściślej ze sobą się łączą. Bo Chrystus zwyciężył grzech i śmierć własną Swą śmiercią; a kto przez chrzest, w sposób nadprzyrodzony, na nowo się narodził, zwyciężył grzech i śmierć dzięki temuż Chrystusowi. Jednakże Bóg nie chce przed końcem świata udzielić sprawiedliwym, jako prawa ogólnego - pełnego skutku zwycięstwa nad śmiercią. Dlatego też również i ciała sprawiedliwych po śmierci rozpadają się i w ostatni dopiero dzień połączy się każde ze swoją duszą uwielbioną.

Ale spod tego rodzaju ogólnego prawa zechciał Bóg wyjąć Najświętszą Maryję Pannę. Ona to, na mocy zupełnie szczególnego przywileju, swoim Niepokalanym Poczęciem zwyciężyła grzech, i dlatego nie podlega temu prawu trwania w rozkładzie grobowym, ani nie musiała aż do końca świata czekać na wybawienie swego ciała.

W tym zbożnym ubieganiu się wierni przedziwnie łączyli się ze swymi Pasterzami. Ci, zaś ze swej strony przesłali do Stolicy Piotrowej pokaźną ilość podobnych próśb. Toteż w chwili Naszego wyniesienia na tron papieski było już wiele tysięcy tego rodzaju petycji, które napłynęły ze wszystkich stron świata i od wszystkich stanów, a więc od Umiłowanych Synów naszych Kardynałów Świętego Kolegium, od Czcigodnych Braci Arcybiskupów i Biskupów, od Diecezji a także parafii.


JEDNOMYŚLNY SĄD BISKUPÓW O WNIEBOWZIĘCIU

W obliczu tak ważnej, tak doniosłej sprawy, uznaliśmy za stosowne wezwać bezpośrednio i urzędowo wszystkich Braci Biskupów, by każdy z nich wypowiedział wobec Nas wyraźnie swoje zdanie. W tym celu skierowaliśmy do nich dnia 1 maja 1946 roku list Deiparae Virginis Mariae, tej treści: "Czy sądzicie, Czcigodni Bracia odznaczający się mądrością i roztropnością, że Wniebowzięcie cielesne Najświętszej Dziewicy może być ogłoszone za dogmat wiary i czy życzycie sobie tego Wy, duchowieństwo i lud?".

Oni zaś, których "Duch Święty ustanowił biskupami, aby kierowali Kościołem Bożym", prawie jednomyślnie odpowiedzieli twierdząco na jedno i drugie pytanie. Ta "szczególna zgodność katolickich biskupów i wiernego ludu", że cielesne Wniebowzięcie Matki Bożej może być określone jako dogmat wiary, ukazała Nam jednomyślną doktrynę Urzędu Nauczycielskiego i jednomyślną wiarę ludu chrześcijańskiego, którą tenże urząd podtrzymuje i kieruje. Przez to samo z całą pewnością i wykluczeniem możliwości błędu ujawniło się, że przywilej ten jest prawdą objawioną przez Boga i zawartą w tym Boskim Depozycie, który powierzył Chrystus Pan Swej Oblubienicy celem wiernego strzeżenia i nieomylnego wyjaśniania. Wspomniany zaś Urząd Nauczycielski Kościoła spełnia powierzone sobie zadanie nie środkami czysto ludzkimi, lecz mocą Ducha Świętego. Wskutek tego bez błędu wywiązuje się ze zleconego sobie zadania i poprzez wieki przechowuje prawdy objawione czyste i nietknięte. A przeto te prawdy przekazuje jako nieskażone nic do nich nie dodając, ani też niczego nie odejmując. Dlatego z powszechnej zgody zwyczajnego urzędu nauczycielskiego Kościoła bierze się argument pewny i mocny, dowodzący, że cielesne Wniebowzięcie N.M.P. - które odnośnie tego samego stanu "chwalebności" dziewiczego Ciała łaskawej Matki Boga nie mogło być przedmiotem poznania dla żadnej z władz ludzkiego ducha na podstawie jej sił przyrodzonych - jest prawdą objawioną przez Boga, a jako taka ma by przedmiotem wiary mocnej i trwałej dla wszystkich dzieci Kościoła.


II. NA PODSTAWIE TRADYCJI POCHODNEJ O WNIEBOWZIĘCIU BOGARODZICY

[PRZEKONANIE WIERNYCH]

Wierni bowiem kształceni i kierowani przez swych pasterzy nauczyli się z Pisma św., że (Najśw.) Maryja Panna podczas doczesnej wędrówki, pędziła życie pełne trosk, udręk, boleści, że spełniło się nadto, co wieścił święty starzec Symeon - ostry bowiem miecz przeszył Jej serce pod Krzyżem Boskiego Jej Syna, a naszego Odkupiciela. Podobnie łatwo im było przyjąć, że wielka Matka Boża zeszła z tego świata tak, jak przedtem Jej Syn jedyny. Ale to bynajmniej nie stanęło na przeszkodzie ich jawnie wyznawanej wierze, że święte Jej ciało nie zaznało skażenia grobowego, że nigdy ów dostojny przybytek Słowa Bożego nie uległ rozkładowi, zamieniając się w zgniliznę i proch. Przeciwnie, oświeceni łaską Bożą, przejęci czcią ku Tej, która jest Bożą Rodzicielką i zarazem naszą najczulszą Matką - coraz to jaśniej widzieli zgodność oraz wewnętrzny związek między tymi przywilejami, jakich udzieliła Opatrzność Boża Tej ukochanej Towarzyszce naszego Odkupiciela. Dosięgły one tak bardzo wzniosłego szczytu, jakiego poza Nią nikt przez Boga stworzony, wyjąwszy ludzką naturę Chrystusa, nigdy nie osiągnął.


LITURGICZNY WYRAZ PRZEŚWIADCZENIA O WNIEBOWZIĘCIU

Powszechnie i jeszcze wspanialej jaśnieje ta wiara Pasterzy i wiernych, w tym, że już od czasów chrześcijańskiej starożytności na Wschodzie i Zachodzie z tej racji zaczyna się obchodzić uroczystości liturgiczne na cześć tej tajemnicy. Z nich bowiem nie przestawali czerpać światła Ojcowie i Doktorowie Kościoła, bo jak każdemu z pewnością wiadomo, liturgia święta "ponieważ jest wyznaniem niebieskich prawd, które podlegają najwyższemu Urzędowi Nauczycielskiemu Kościoła, może dostarczać dowodów i świadectw niemałej wagi dla rozstrzygnięcia poszczególnych punktów nauki chrześcijańskiej". Stwierdza to, by użyć dostojnego przykładu, Sakramentarz wysłany przez nieśmiertelnej pamięci Poprzednika Naszego Hadriana I - Karolowi Wielkiemu. Czytamy tam: "Panie, we czci jest u nas obchód tego dnia, w którym Święta Boża Rodzicielka zaznała śmierci doczesnej, ale nie mogła podlegać więzom śmierci Ta, która z siebie zrodziła Wcielonego Syna Twego a Pana naszego"(11).

Również w liturgii bizantyjskiej cielesne Wniebowzięcie (Najśw.) Panny Maryi ciągle łączy się nie tylko z godnością Matki Boga, lecz i z innymi przywilejami, szczególnie z dziewiczym Jej macierzyństwem, z góry postanowionym przez Opatrzność: "Tobie dał Król wszystkich rzeczy, Bóg, to, co wykracza ponad naturę, jako bowiem zachował Cię dziewiczą przy rodzeniu (Syna), tak i w grobie Twe ciało zachował nieskażonym i wsławił je przez boskie przeniesienie".

Stolica Apostolska autoryzuje liturgię o Wniebowziętej

Poprzednik Nasz św. Sergiusz I, wprowadzając Litanie, czyli procesje stacyjne w cztery uroczystości maryjne, wylicza razem święto Narodzenia, Zwiastowania, Oczyszczenia i Zaśnięcia (Najśw.) Panny Maryi. Następnie Leon IV poleca uroczyście obchodzić święto, mające już wtedy nazwę Wniebowzięcia Świętej Bożej Rodzicielki, przez wprowadzenie wigilii do niego, a potem jeszcze przez zarządzenie nabożeństwa błagalnego w oktawę uroczystości. Sam nawet korzystając chętnie z tej sposobności, brał udział w tych uroczystościach wraz z tłumem wiernych. Ponadto w przeddzień tego święta już od dawna był nakazany post, jak widać ze słów Naszego poprzednika św. Mikołaja I o przepisach postnych: "jakie święty Kościół Rzymski od dawna przyjął za zwyczaj i tego się trzyma".


ŚWIADECTWO OJCÓW I DOKTORÓW KOŚCIOŁA

Św. Jan Damasceński jako szczególny głosiciel tej przekazanej prawdy. Porównując cielesne Wniebowzięcie dostojnej Matki Bożej z innymi Jej darami i przywilejami, tak się wyraża w porywającej swej wymowie: "Potrzeba było, by Ta, która rodząc zachowała nienaruszone dziewictwo, zachowała również i po śmierci swe ciało bez żadnego skażenia. Potrzeba było, by Ta, która Stwórcę w swym łonie jako Dziecię nosiła, przebywała w Boskich przybytkach. Potrzeba było, by Oblubienica poślubiona przez Ojca zamieszkała w niebieskich komnatach. Potrzeba było, by Ta, która widziała Syna swego na krzyżu i doznała w serce ciosu miecza boleści, uniknąwszy go przy rodzeniu, oglądała tegoż Syna zasiadającego wraz z Ojcem. Potrzeba było, by Matka Boża posiadała to, co do Syna przynależy i otrzymywała cześć od całego stworzenia jako Matka Boga i służebnica zarazem".

św. German, biskup Konstantynopolitański uważał za odpowiadające nie tylko Boskiemu Macierzyństwu, ale także wyjątkowej świętości dziewiczego ciała Bogarodzicy Dziewicy Maryi, że ciało to nie uległo rozkładowi, lecz zostało wzięte do nieba: "Ty jak jest napisane, zjawisz się w piękności. Twe ciało dziewicze całe jest święte, całe czyste, całe Bożym mieszkaniem tak, że dzięki temu odtąd dalekie jest od rozsypania się w proch. Przemienione wprawdzie jako ciało ludzkie, dostosowane do wzniosłego życia nieskazitelności, zawsze przecież żywe i uwielbione, uczestniczące w życiu pełnym i doskonałym". Inny zaś starożytny pisarz stwierdza: (Maryja)... "więc jako najchwalebniejsza Matka Chrystusa Zbawiciela naszego i Boga Dawcy życia i nieśmiertelności - przez Niego obdarzona jest na nowo życiem w wiecznej niezniszczalności jednakiego ciała. On to ją z grobu obudził i zabrał do siebie, jak to jemu samemu, wiadomo".

Św. Antoni Padewski, doktor ewangeliczny, On bowiem komentując w dzień Wniebowzięcia słowa proroka Izajasza: "Miejsce nóg moich uwielbię", twierdził z całym przekonaniem, że Boski Odkupiciel ozdobił najwyższą chwałą Swą najmilszą Matkę, z której wziął ludzkie ciało. "W tym masz jasno zawarte, jak się wyraża, że Najświętsza Dziewica została wniebowzięta z ciałem, które było miejscem nóg Pana. Przeto święty Psalmista pisze: "Powstań więc, Panie, wnijdź już do miejsca Twego odpoczynku, Ty i Arka Twego majestatu". Jak bowiem sam twierdzi, Jezus Chrystus powstał z martwych po triumfie odniesionym nad śmiercią i wstąpił na prawicę Ojca, tak również "powstała i święta Jego Arka przez to, że w tym dniu Matka - Dziewica wzięta została do niebieskiego przybytku".

Doktor Anielski, idąc w ślady swego wielkiego mistrza, chociaż w specjalnym dziele nie omawia tej kwestii, jeśli ją jednak okazyjnie tu i ówdzie porusza, to utrzymuje mocno z Kościołem katolickim, że ciało Maryi zostało wzięte do nieba.

Wśród wielu innych powag trzyma się tego samego zdania Doktor Seraficki. On uważa to za całkiem pewne, że podobnie jak Bóg zachował Najświętszą Maryję przy poczęciu wolną od naruszenia dziewictwa zarówno duchowego jak cielesnego, tak nie pozwolił, by ciało Jej miało zamienić się w zgniliznę i proch. Wyjaśniając i odnosząc do Najświętszej Dziewicy drogą pewnego przystosowania sensu słowa Pisma św. "Któraż to jest, która wstępuje z puszczy, opływająca rozkoszami, oparta o miłego swego?", tak dowodzi: "Stąd zaś można wnioskować, że jest tam cieleśnie... Ponieważ szczęśliwość nie byłaby pełna, gdyby Maryja nie była tam osobowo, a dusza sama nie stanowi osoby, lecz połączenie jej z ciałem. A więc jasne, że jest tam w połączeniu, tj. z ciałem i duszą. Inaczej nie cieszyłaby się pełnym używaniem szczęścia".

Św. Bernardyn ze Sienny streściwszy i pilnie sprawdziwszy wszystkie wypowiedzi i spory teologów średniowiecznych w tej sprawie nie ograniczył się do przytoczenia rozważań uczonych minionej epoki, lecz dodał jeszcze własne podobieństwo; mianowicie Matki Bożej i Bożego Syna, co do szlachetności i godności ducha i ciała. Ze względu na to podobieństwo nie możemy ani pomyśleć nawet, by Królowa Nieba miała być odłączoną od Króla Nieba. Wymaga ono bezwzględnie, by Maryja "była tam tylko, gdzie jest Chrystus". Poza tym całkowicie jest zgodne z rozumem, by dusza i ciało Niewiasty podobnie jak i Mężczyzny osiągnęło już wieczną chwałę w niebie. Dowodu, który można by określić jako "prawie namacalny" dostarcza również fakt, że Kościół nigdy nie poszukiwał relikwii Najświętszej Dziewicy i nie wystawiał ich ku czci publicznej.

Św. Robert Bellarmin ujmując tę zgodę chrześcijan przekazaną przez wieki minione, zawołał: "I któż, proszę, mógłby w to wierzyć, że Arka świętości, Mieszkanie Słowa i Świątynia Ducha Świętego miałyby runąć? Wzdryga się wprost mój duch na samą już myśl, by to dziewicze ciało, które poczęło, zrodziło, karmiło i piastowało Boga, miało być zamienione w proch lub stało się pastwą robactwa".


III. UZASADNIENIE I OGŁOSZENIE DOGMATU

Wszystkie powyższe dowody i rozważania Ojców Kościoła i teologów, opierają się jako na ostatecznym fundamencie, na Piśmie świętym. Ono stawia nam niejako przed oczy Matkę Bożą najściślej złączoną z Boskim Synem, dzielącą zawsze Jego Losy. Dlatego wydaje się rzeczą wprost niemożliwą, widzieć oddzieloną od Niego po ziemskim życiu, jeśli nie duchem to przecież ciałem, Tę która Go poczęła, porodziła, mlekiem własnym wykarmiła, na rękach piastowała i do serca swego tuliła. Zbawiciel nasz będąc Synem Maryi, nie mógł po prostu jako najdoskonalszy wzór zachowywania Bożego Prawa obok Ojca Przedwiecznego nie czcić także Swej umiłowanej Matki. A ponieważ mógł Ją ozdobić tak wielkim zaszczytem, jakim jest zachowanie wolną od skażenia grobowego, należy wierzyć, że naprawdę tak uczynił.

Dla tej przyczyny dostojna Matka Boga "jednym i tym samym aktem Bożej woli", złączona odwiecznie w tajemniczy sposób z Jezusem Chrystusem, niepokalana w Swym poczęciu, w Boskim Swym macierzyństwie nienaruszona dziewica, wielkodusznie współdziałająca z Boskim Odkupicielem, który odniósł pełny triumf nad grzechem i jego następstwami, osiągnęła wreszcie to jak gdyby najwyższe uwieńczenie swoich przywilejów przez to, że zachowana została od skażenia grobowego i tak jak Syn Jej, zwyciężywszy śmierć, z ciałem i duszą wzięta została do niebieskiej chwały, gdzie ma jaśnieć jako Królowa po prawicy tegoż Syna swojego, nieśmiertelnego Króla wieków.


DEFINICJA DOGMATU:

Dlatego zaniósłszy do Boga wielokrotne korne błaganie i wezwawszy światła Ducha Prawdy, ku chwale Boga Wszechmogącego, który szczególną Swą łaskawością obdarzył Maryję Dziewicę, na cześć Syna Jego, nieśmiertelnego Króla wieków oraz Zwycięzcy grzechu i śmierci, dla powiększenia chwały dostojnej Matki tegoż Syna, dla radości i wesela całego Kościoła, powagą, Pana Naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz Naszą ogłaszamy, wyjaśniamy i określamy, jako dogmat przez Boga objawiony, ŻE NIEPOKALANA BOGARODZICA ZAWSZE DZIEWICA MARYJA, PO ZAKOŃCZENIU BIEGU ŻYCIA ZIEMSKIEGO, ZOSTAŁA Z CIAŁEM I DUSZĄ WZIĘTA DO NIEBIESKIEJ CHWAŁY. Dlatego też, gdyby ktoś, nie daj Boże, dobrowolnie odważył się temu cośmy określili przeczyć, lub o tym powątpiewać, niech wie, że odstąpił zupełnie od wiary Boskiej i katolickiej. Niech więc nikt z ludzi nie odważy się naruszać tekstu tego Naszego orzeczenia, ogłoszenia i określenia, ani też w niebacznej zuchwałości sprzeciwiać się mu i przeciwdziałać. Gdyby jednak ktoś spróbował się na to odważyć, niech wie, że narazi się na gniew Wszechmogącego Boga i świętych Jego Apostołów Piotra i Pawła.
Tagi: Maryja
11:53, miqra
Link Dodaj komentarz »
Wieczna kara

EWANGELIE:

Mk 9:47-48 BT "Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym [βληθηναι] do piekła, [γεενναν ] (48) gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie." (por Iż 66,24; Jdt 16,17)

βληθηναι (βαλλω) – rzucać, ciskać, wtrącać, strącać

γεενναν (γεεννα) – Gehenna

Mk 16:16 BT "Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony [σωθησεται] ; a kto nie uwierzy, będzie potępiony [κατακριθησεται]."

σωθησεται (σωζω) – zbawiać , ratować, ocalić , uwolnić, chronić

κατακριθησεται (κατακρινω), wydać wyrok skazujący, potępić, skazać na coś



Mt 5:22 BT "A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego [γεενναν του πυρος] ."

πυρος (πυρ) - ogień

Mt 5:30 BT "I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła [γεενναν]."

Mt 10:28 BT "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle [απολεσαι εν γεεννη]."

απολεσαι (απολλυμι) – niszczyć, gubić, tracić, psuć się, zatracić zginąć (gdzieś), zgubić się

Mt 13:42.50 BT "i wrzucą [βαλουσιν] ich w piec rozpalony [καμινον του πυρος] ; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.(..) Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych(50) i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów."

καμινον (καμινος) - piec

Mt 22:13 BT "Wtedy król rzekł sługom: Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności [σκοτος το εξωτερον] ! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów."

σκοτος (σκοτος) – ciemność, mrok

εξωτερον (εξωτερος)- zewnętrzny

Mt 23:33 BT "Węże, plemię żmijowe, jak wy możecie ujść potępienia w piekle? [της κρισεως της γεεννης]"

κρισεως (κρισις) – sąd, osądzenie

Mt 25:41 BT "Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci [κατηραμενοι] , w ogień wieczny [το πυρ το αιωνιον], przygotowany diabłu i jego aniołom!"

κατηραμενοι (καταραομαι) – przeklinać kogoś, rzucać klątwę, wyklinać

αιωνιος – wieczny (bez końca)

Mt 25:46 BT "I pójdą ci na mękę wieczną [κολασιν αιωνιον] , sprawiedliwi zaś do życia wiecznego [ζωην αιωνιον]."

κολασιν (κολασις) – karanie, kara



Lk 12:5 BT "Pokażę wam, kogo się macie obawiać: bójcie się Tego, który po zabiciu [αποκτειναι] ma moc wtrącić do piekła [γεενναν]. Tak, mówię wam: Tego się bójcie!"(por. Mt 10,28)

αποκτειναι (αποκτεινω) mordować, stracić, zgładzić

Lk 13:28 BT "Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych.[ εκβαλλομενους εξω]"

εκβαλλομενους (εκβαλλω) – wyrzucać, usuwać

εξω – na zewnątrz

Lk 16:23-24 BT "Gdy w Otchłani ['αδη], pogrążony w mękach [βασανοις] , podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie.(24) I zawołał: Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię [οδυνωμαι εν τη φλογι] w tym płomieniu."

αδη (αδης) – otchłań (hades)

βασανοις (βασανος) –męka, cierpienie, tortura

οδυνωμαι (οδυναομαι) – doznawać bólu, cierpieć mękę

φλογι (φλοξ)- płomień



J 5:29 BT "a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia.[ κρισεως]" (por. Dn 12,2)

κρισεως (κρισις) – por Mt 23,23



APOKALIPSA:

Ap 14:10-11 BT "ten również będzie pić wino zapalczywości Boga przygotowane, nie rozcieńczone, w kielichu Jego gniewu; i będzie katowany ogniem [βασανισθησεται εν πυρι ]i siarką wobec świętych aniołów i wobec Baranka.(11) A dym ich katuszy na wieki wieków [εις αιωνας αιωνων] się wznosi i nie mają spoczynku we dnie i w nocy czciciele Bestii i jej obrazu, i ten, kto bierze znamię jej imienia."

Ap 19:20 BT "I pochwycono Bestię, a z nią Fałszywego Proroka, co czynił wobec niej znaki, którymi zwiódł tych, co wzięli znamię Bestii i oddawali pokłon jej obrazowi. Oboje żywcem wrzuceni [εβληθησαν] zostali do ognistego jeziora, gorejącego siarką."

Ap 20:10 BT "A diabła, który ich zwodzi, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok. I będą cierpieć katusze [βασανισθησονται] we dnie i w nocy na wieki wieków."

Ap 20:14-15 BT "A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga - jezioro ognia.(15) Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia."

Ap 21:8 BT "A dla tchórzów, niewiernych, obmierzłych, zabójców, rozpustników, guślarzy, bałwochwalców i wszelakich kłamców: udział w jeziorze gorejącym ogniem i siarką. To jest śmierć druga."

Ap 21:27 BT "A nic nieczystego do niego nie wejdzie ani ten, co popełnia ohydę i kłamstwo, lecz tylko zapisani w księdze życia Baranka."

βασανισθησεται; βασανισθησονται (βασανιζω) – torturować, męczyć, dręczyć, nękać, katować, zadawać katusze

εβληθησαν (βαλλω)- por. Mk 9,47





1. Miejsce kary:


  • Gehenna – pochodziod hebrajskiego gr- himon (dolina Himon), inaczej nazywana Tofel (od aramejskiego – ognisko). Było to miejsce potępionego kultu palenia dzieci. Znajdował się tam ołtarz poświecony Molochowi na którym stale płonął ogień Jeremiasz mówi osądzie iż niszczeniu doliny (Jr7,32; 19,6), czego dokonał Jozjasz (2 Krl 23,10). Tak wiec Gehenna kojarzy się z ogniem i sądem (miejscem przeklętym).
    • Mk 9:47-48; Mt 5:30; Mt 23:33
    • Mt 5:22 – w ogniu gehenny ; Mk 9:47-48 – gdzie ogień nie gaśnie
    • Mt 10:28; Lk 12:5 – zatracić/zniszczyć w gehennie

  • piec rozpalony
    • Mt 13:42.50

  • ogień wieczny
    • Mt 25:41

  • ciemność zewnetrzna
    • Mt 22:13; Lk 13:28 ; Ap 21:27

  • jezioro ognia czyli śmierć druga
    • Apokalipsa rozdziały od 14 do 21
  • otchłań :Łk 16,23

2.Sposób wykonania kary:


  • wyrok / sąd (BT: potępienie)
    • Mk 16:16; Mt 5:22; Mt 23:33; J 5:29

  • wyrzucenie z Królestwa
    • Mk 9:47-48; Mt 5:30; Mt 13:42.50; Mt 22:13; Mt 25:41; Mt 25:46; Lk 13:28 ; Ap 21:27

3.Rodzaj kary


  • męka w ogniu
    • Mt 5:22; Mt 13:42.50; Mt 25:41; Lk 16:23-24; Ap 14:10-11; Ap 20:10

  • rozpacz ("płacz i zgrzytanie zębów")
    • Mt 13:42.50; Mt 22:13; Lk 13:28

4. Czas trwania kary


  • na wieczność
    • Ap 20:10; Ap 14:10-11; Mt 25:46; Mt 25:41(ogień wieczny);

Nowy Testament przedstawia, że ci co pełnili złe czyny (J 5:29), zostaną postawieni wobec sądu, który będzie polegał na pozbawieniu udziału w Królestwie.

Stan ten, który jest zaprzeczeniem celu istnienia człowieka (J 17:3 BT "A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa."), nazywany jest metaforycznie "drugą śmiercią" lub "zatraceniem w gehennie".

Nie chodzi tu jednak o to, że potępieni przestają istnieć: są świadomi swojego stanu (rozpacz), oraz cierpią męki. Stan potępienia jest wieczny, tak jak stan zbawienia:

Mt 25:46 BT "I pójdą ci na mękę wieczną [κολασιν αιωνιον] , sprawiedliwi zaś do życia wiecznego [ζωην αιωνιον]."

Ap 14,11 BT "A dym ich katuszy na wieki wieków [εις αιωνας αιωνων] się wznosi i nie mają spoczynku we dnie i w nocy czciciele Bestii i jej obrazu, i ten, kto bierze znamię jej imienia."

poniedziałek, 25 stycznia 2010
Św. Piotr i Św. Paweł – wspólna misja.

piotr

Ga 2:7-8 BT "Wręcz przeciwnie, stwierdziwszy, że mnie zostało powierzone głoszenie Ewangelii wśród nieobrzezanych, podobnie jak Piotrowi wśród obrzezanych -Ten bowiem, który współdziałał z Piotrem w apostołowaniu obrzezanych, współdziałał i ze mną wśród pogan-"

Powołując się na ten cytat niektórzy dowodzą ,że św. Piotrowi nie zlatał powierzony powszechny Prymat. Czy rzeczywiście Apostołom została powierzona odmienna misja ? Czy spotkanie Pawła z Piotrem było swego rodzaju podziałem stref wpływów? Zobaczmy co a ten temat mówią inne pisma Nowego Testamentu:

Według zamysłu Jezusa posłanie wszystkich Apostołów miało wymiar powszechny:

Mt 28:19 BT "Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego."

Jednak jak można wyczytać z Dziejów, misja wśród pogan nie rozwinęła się od razu i spotykała się z pewna opozycja, która prawdopodobnie wynikała przekonania, że aby zostać chrześcijaninem najpierw konieczne jest przyjecie Prawa Mojżeszowego.

W winku pierwszych prześladowań nastąpiło rozproszenie części chrześcijan. Niektórzy jak diakon Filip dotarli do Samarii:

Dz 8:12 BT "Lecz kiedy uwierzyli Filipowi, który nauczał o królestwie Bożym oraz o imieniu Jezusa Chrystusa, zarówno mężczyźni, jak i kobiety przyjmowali chrzest."

Apostołowie w Jerozolimie dowiedziawszy się o tym wysłali do Samarii Piotra i Jana:

Dz 8:15-17 BT "którzy przyszli i modlili się za nich, aby mogli otrzymać Ducha Świętego.(16) Bo na żadnego z nich jeszcze nie zstąpił. Byli jedynie ochrzczeni w imię Pana Jezusa.(17) Wtedy więc wkładali /Apostołowie/ na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego."

Jednak Samarytanie nie byli poganami, chociaż się z nich wywodzili (można byłoby ich określić jako schizmatyków). Byli to potomkowie ludów, które sprowadzili Asyryjczycy po upadku Królestwa Izraela (Północnego). Bardzo wcześnie przyjęli judaizm:

2Krl 17:26-28 BT "Doniesiono więc królowi asyryjskiemu: Ludy, które zabrałeś do niewoli i osiedliłeś w miejscowościach Samarii, nie znają obrzędu Boga tego kraju. I nasłał na nich lwy, które ich zabijają, ponieważ nie znają oni obrzędu Boga kraju.(27) Wtedy król asyryjski przykazał: Zaprowadźcie tam jednego z kapłanów, których stamtąd zabraliście do niewoli. Niech idzie i mieszka tam, i naucza ich obrzędu Boga tego kraju!(28) Wtedy jeden z kapłanów, których zabrano do niewoli z Samarii, odszedł i zamieszkał w Betel, i pouczał ich, jak mają oddawać cześć Panu."

W czasach Jezusa Samaria posiadało własną Świątynie , tak samo jak w okresie podzielonych królestw.

Jezus nauczał w Samarii i wielu mieszkańców uwierzyło w Niego:

J 4:39 BT "Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety świadczącej: Powiedział mi wszystko, co uczyniłam."

Dalej mamy informacje ,że Filip ochrzcił dworzanina etiopskiego (Dz 8,25-39), który jechał do Jerozolimy oddać pokłon Bogu – był więc to prozelita.

Po opisie nawrócenia św. Pawła Ananiasz otrzymuje objawienie: Dz 9:15 BT "Idź - odpowiedział mu Pan - bo wybrałem sobie tego człowieka za narzędzie. On zaniesie imię moje do pogan i królów, i do synów Izraela."

Jednak Paweł po swoim chrzcie głosił Jezusa wyłącznie Żydom (Dz 9:20-27). Rozprawiał też z hellenistami (Dz 9,28), czyli z Żydami mieszkającymi poza Palestyna i mówiącymi po grecku (por Dz 6,1).

Za początek misji wśród pogan należy zatem uznać chrzest udzielony Korneliuszowi przez św. Piotra: Dz 10:47-48 BT "Wtedy odezwał się Piotr: Któż może odmówić chrztu tym, którzy otrzymali Ducha Świętego tak samo jak my?(48) I rozkazał ochrzcić ich w imię Jezusa Chrystusa. Potem uprosili go, aby zabawił <u nich> jeszcze kilka dni."

Apostołowie i bracia przebywający w Judei są oburzeni: Dz 11:3 BT "Wszedłeś do ludzi nieobrzezanych - mówili - i jadłeś z nimi." Piotr wyjaśnia swoja decyzję powołując się na słowa Jezusa i otrzymane objawienie, które zamyka definitywnie sprawę: Dz 11:16-18 BT "Przypomniałem sobie wtedy słowa, które wypowiedział Pan: 'Jan chrzcił wodą, wy zaś ochrzczeni będziecie Duchem Świętym'.(17) Jeżeli więc Bóg udzielił im tego samego daru co nam, którzyśmy uwierzyli w Pana Jezusa Chrystusa, to jakżeż ja mogłem sprzeciwiać się Bogu?(18) Gdy to usłyszeli, zamilkli. Wielbili Boga i mówili: A więc i poganom udzielił Bóg [łaski] nawrócenia, aby żyli."

Rozproszeni uczniowie docieraja do Fenicji, na Cypr i do Antiochii, głosząc ewangelię jedynie Żydom (Dz 11,19). Jednak: Dz 11:20-21 BT "Niektórzy z nich pochodzili z Cypru i z Cyreny. Oni to po przybyciu do Antiochii przemawiali też do Greków i opowiadali Dobrą Nowinę o Panu Jezusie.(21) A ręka Pańska była z nimi, bo wielka liczba uwierzyła i nawróciła się do Pana." Gdy wieść doszła o tym do Jerozolimy wysłany został Barnaba, który rozpoczą systematyczną misje wśród pogan, doierając sobie za pomocnika Pawła. Po pewnym czasie obaj wybrali siię na dzalszą działalność misyjną.(Dz 11,22-30). Działają na obszarze Anatolii głosząc Słowo Boże zarówno Żydom jak i poganom (Dz 13,1-14,28). Gdy drogi Pawła i Barnaby rozchodzą się Paweł nadal zachowuje ten sam schemat misii: Dz 28:23-28 BT "Wyznaczywszy mu dzień, w większej liczbie przyszli do niego do mieszkania, a on przytaczał im świadectwa o królestwie Bożym; od rana aż do wieczora przekonywał ich o Jezusie na podstawie Prawa Mojżeszowego i Proroków.(24) Jedni dali się przekonać o tym, co mówił, drudzy nie wierzyli.(25) Poróżnieni między sobą zabierali się do odejścia. Wtedy Paweł powiedział to jedno: Trafnie rzekł Duch Święty do ojców waszych przez proroka Izajasza:(26) Idź do tego ludu i powiedz: Usłyszycie dobrze, ale nie zrozumiecie, i dobrze będziecie widzieć, a nie zobaczycie.(27) Bo otępiało serce tego ludu. Usłyszeli niechętnie i zamknęli oczy, aby przypadkiem nie zobaczyli oczami i uszami nie usłyszeli, i nie zrozumieli sercem, i nie nawrócili się, i abym ich nie uleczył.(28) Wiedzcie więc, że to zbawienie Boże posłane jest do pogan, a oni będą słuchać."



Przyjrzyjmy się następnie działalności misyjnej św. Piotra o której sam opowiada:

Dz 15:7-9 BT "Po długiej wymianie zdań przemówił do nich Piotr: Wiecie, bracia, że Bóg już dawno wybrał mnie spośród was, aby z moich ust poganie usłyszeli słowa Ewangelii i uwierzyli.(8) Bóg, który zna serca, zaświadczył na ich korzyść, dając im Ducha Świętego tak samo jak nam.(9) Nie zrobił żadnej różnicy między nami a nimi, oczyszczając przez wiarę ich serca."

Z Listów św. Pawła do Koryntian i Galatów dowiadujemy się ,że Piotr przenywał i zapewne nauczał wśród pogan:

1Kor 1:12 BT "Myślę o tym, co każdy z was mówi: Ja jestem Pawła, a ja Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa."

Ga 2:11 BT "Gdy następnie Kefas przybył do Antiochii, otwarcie mu się sprzeciwiłem, bo na to zasłużył."

Z listów św. Piotra dowiadujemy się pośrednio, że przebywał w Rzymie:1P 5:13 BT "Pozdrawia was ta, która jest w Babilonie razem z wami wybrana, oraz Marek, mój syn.", a swoje pismo kieruje do chrześcijan Azji Mniejszej.



Św. Piotr i Paweł mają takie samo rozumienie Wolności Ewangelicznej od Prawa Mojżeszowego:

Dz 15:7-11 BT "Po długiej wymianie zdań przemówił do nich Piotr: Wiecie, bracia, że Bóg już dawno wybrał mnie spośród was, aby z moich ust poganie usłyszeli słowa Ewangelii i uwierzyli.(8) Bóg, który zna serca, zaświadczył na ich korzyść, dając im Ducha Świętego tak samo jak nam.(9) Nie zrobił żadnej różnicy między nami a nimi, oczyszczając przez wiarę ich serca.(10) Dlaczego więc teraz Boga wystawiacie na próbę, wkładając na uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my sami nie mieliśmy siły dźwigać.(11) Wierzymy przecież, że będziemy zbawieni przez łaskę Pana Jezusa tak samo jak oni."

Ga 3:11-14 BT "A że w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że sprawiedliwy z wiary żyć będzie.(12) Prawo nie opiera się na wierze, lecz /mówi/: Kto wypełnia przepisy, dzięki nim żyć będzie.(13) Z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie -(14) aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha."



1.Pierwszym który ochrzcił poganina był św. Piotr

2.Św.Piotr miał świadomość swojego posłania do pogan i głosił im Ewangelię.

3.Św. Paweł nauczał zarówno Żydów jak i pogan

4.Obaj Apostołowie nauczali identycznie o tym, że Prawo Mojżeszowe nie jest źródłem zbawienia i nie obowiązuje chrześcijan.

niedziela, 24 stycznia 2010
Świętość Maryj

 

maryja

Świętość w Starym testamencie miała szczególną właściwość udzielała się temu lub czemu, miało z nią kontakt, podobnie jak ...nieczystość która "zarażała" tego kto dotknął kogoś lub coś nieczyste.

Bóg posiada świętość w stopniu absolutnym, tak że: Hi 15:15 BT "gdy On nie ufa swym świętym [tutaj aniołom], niebiosa nie dość dlań czyste?"

Podczas Teofanii na Synaju Mojżesz "został uświęcony" co zewnętrznie przedstawiało się jako promieniowanie jego twarzy:

Wj 34:29 BT "Gdy Mojżesz zstępował z góry Synaj z dwiema tablicami Świadectwa w ręku, nie wiedział, że skóra na jego twarzy promieniała na skutek rozmowy z Panem."

Wj 34:30 BT "Gdy Aaron i Izraelici zobaczyli Mojżesza z dala i ujrzeli, że skóra na jego twarzy promienieje, bali się zbliżyć do niego."

Wj 34:33 BT "Gdy Mojżesz zakończył z nimi rozmowę, nałożył zasłonę na twarz."

Równiesz szaty kapłańskie jako przeznaczone wyłącznie do służby bożej były święte:

Wj 28:2 BT "I sprawisz szaty święte Aaronowi, bratu twemu, na cześć i ku ozdobie."

...i dlatego Bóg nakazuje:

Ez 44:19 BT "A jeśli wychodzić będą na zewnętrzny dziedziniec do ludu, to mają zdjąć swe szaty, w których służbę pełnili, i pozostawić je w celach przybytku i przywdziać inne szaty, by nie uświęcać ludu przez swe szaty."

Maryja doświadczyła kontaktu ze Świętością Bożą w najwęższym z możliwych sposobów: Poczęła i porodziła Ściętego Boga – Jezusa w ludzkiej naturze:

Lk 1:35 BT "Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym."

Tajemnica Wcielenia dokonała się mocą Ducha Świętego (Mt 1:20 BT " albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło.") przy wolnej zgodzie Maryi ("Lk 1:38 BT "Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.")



Jest więc niemożliwe aby Święty Boga (J 6:69) miał przyjąć ludzka naturę z grzesznej istoty. W rzeczywistości Maryja została zachowana od wszelkiej skazy na co wskazują słowa Anioła:

Lk 1:28-30 BT "Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, <błogosławiona jesteś między niewiastami>. (29) Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. (30) Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga." (w protestanckim tłumaczeniu: "(28) Po wejściu do niej powiedział: Witaj, obdarzona łaską, Pan z tobą! (29) Lecz ona przelękła się z powodu tego słowa i zaczęła się zastanawiać, co by to przywitanie mogło znaczyć. (30) Anioł zaś powiedział jej: Przestań się bać, Mario, znalazłaś bowiem łaskę u Boga.")



Obdarzenie (napełnienie) łaską oznacza włączenie człowieka w obszar zbawienia i odkupienia:

Ps 119:41 BT "Niech zstąpi na mnie, Panie, Twoja łaska, Twoje zbawienie, według Twojej obietnicy,"

Ps 130:7 BT "Niech Izrael wygląda Pana. U Pana bowiem jest łaskawość i obfite u Niego odkupienie."

Ez 20:40 BT "Albowiem na mojej świętej górze, na wysokiej górze izraelskiej - wyrocznia Pana Boga - tam cały dom Izraela służyć Mi będzie - wszyscy, co są w kraju. Tam przyjmę ich łaskawie. I będę szukał waszych ofiar oraz pierwszych darów waszych ze wszystkimi waszymi świętościami."

Mi 7:20 BT "Okażesz wierność Jakubowi, Abrahamowi łaskawość, co poprzysiągłeś przodkom naszym od najdawniejszych czasów."

Ml 3:17 BT "Oni będą moją własnością, mówi Pan Zastępów, w dniu, w którym będę działał, a będę dla nich łaskawy, jak jest litościwy ojciec dla syna, który jest mu posłuszny."

Znaleźć łaskę to stać się przedmiotem szczególnego wybrania przez Boga:

Rdz 6:8 BT "[Tylko] Noego Pan darzył życzliwością."

Rdz 18:3 BT "rzekł: O Panie, jeśli darzysz mnie życzliwością, racz nie omijać Twego sługi!"

2Sm 15:25 BT "Król powiedział Sadokowi: Zanieś z powrotem Arkę Bożą do miasta! Jeżeli Pan będzie mnie darzył życzliwością, to przywróci mię, tak że znów będę mógł ją zobaczyć razem z przybytkiem,"

Bitwa o Genewę czyli św. Franciszek Salezy vs Kalwin & spółka.
Św. Franciszek Salezy mając zaledwie 15 lat, udał się do Paryża, by studiować na tamtejszym słynnym uniwersytecie. Ponadto w kolegium jezuitów studiował klasykę, studiował ponadto na Sorbonie teologię i zagadnienia biblijne. Do rzetelnych studiów biblijnych przygotował się dodatkowo przez naukę języka hebrajskiego i greckiego.

W czasie tych studiów owładnęły nim wątpliwości, czy się zbawi, czy nie jest on przeznaczony na potępienie. Właśnie wtedy wystąpił we Francji Kalwin ze swoją nauką o przeznaczeniu. Franciszek odzyskał spokój dopiero wtedy, gdy oddał się w niepodzielną opiekę Matki Bożej w kościele św. Stefana des Gres. "Jeśli nie mogę kochać Boga w życiu wiecznym, to pragnę Go przynajmniej kochać ze wszystkich swoich sił na ziemi" mawiał.

W 192zgłosił się do swojego biskupa, by ten go przyjął w poczet swoich duchownych. Święcenia kapłańskie otrzymał w roku 1593 przy niechętnej zgodzie rodziców. Jednocześnie został prepozytem kolegiaty św. Piotra, co uczyniło go drugą osobą po miejscowym biskupie.

W rok potem (1594) za zezwoleniem biskupa Franciszek udał się w charakterze misjonarza do okręgu Chablais, by umocnić w wierze katolików i aby próbować odzyskać dla Chrystusa tych, którzy odpadli od wiary i przeszli na kalwinizm. Właśnie ten rejon Szwajcarii został wówczas przyłączony do Sabaudii (1593). Wśród niesłychanych trudów Franciszek musiał przełęczami pokonywać wysokości Alp, dochodzące w owych stronach do ponad 4000 m. Odwiedzał wioski i poszczególne zagrody wieśniaków. Miał dar nawiązywania kontaktu z ludźmi prostymi, umiał ich przekonywać, swoje spotkania okraszał złotym humorem. Na murach i parkanach rozlepiał ulotki - zwięzłe wyjaśnienia prawd wiary. Wśród jego cnót na pierwszy plan wybijała się niezwykła łagodność. Był z natury popędliwy i skory do wybuchów. Jednakże długoletnią pracą nad sobą potrafił zdobyć się na tyle słodyczy i dobroci, że przyrównywano go do samego Chrystusa.

W epoce fanatyzmu i zaciekłych sporów Franciszek objawiał wprost wyjątkowy umiar i łagodność. Jego ujmująca uprzejmość i takt spowodowały, iż nazwano go "światowcem pośród świętych". W kontaktach między ludźmi wyznawał zasadę: "Więcej much się złapie na kroplę miodu aniżeli na całą beczkę octu". Według podania miał on w ten sposób odzyskać dla Kościoła około 70 tysięcy odpadłych od katolicyzmu do kalwinizmu. To było także przyczyną zamachu na jego życie, z którego wyszedł cało i szczęśliwie. W swojej żarliwości apostolskiej Franciszek posunął się do tego, że w przebraniu udał się do Genewy i złożył wizytę głowie Kościoła kalwińskiego, Teodorowi Beze, usiłując nakłonić go do powrotu na łono Kościoła katolickiego. Wizytę ponowił Franciszek aż trzy razy, chociaż nie dała ona konkretnych wyników.

Misja w Chablais trwała 4 lata. W roku 1599 papież Klemens VIII mianował Franciszka biskupem pomocniczym. Po otrzymaniu święceń (sakry) biskupich Franciszek udał się ponownie do Chablais, by dokończyć tam swoją misję (1601).

W 1602 r. został biskupem Genewy po śmierci biskupa Graniera. Z właściwą sobie żarliwością zabrał się natychmiast do dzieła. Rozpoczął od wizytacji 450 parafii swojej diecezji, położonej po większej części w Alpach. Niestrudzenie przemawiał, spowiadał, udzielał sakramentów świętych, rozmawiał z księżmi, nawiązywał bezpośrednie kontakty z wiernymi. Wizytował także klasztory. Zreformował kapitułę katedralną. Zdając sobie sprawę, jak wielkie spustoszenia może sprawić ignorancja religijna, popierał Bractwo Nauki Chrześcijańskiej. Za podstawę nauczania wiary służył katechizm, ułożony niedawno przez kardynała św. Roberta Bellarmina. Sam także cały wolny czas poświęcał nauczaniu. Stworzył nowy ideał pobożności - życie duchowe, wewnętrzne, praktykowane w klasztorach, wydobył z ukrycia, aby "wskazywało drogę tym, którzy żyją wśród świata". Jego celem było rozwijanie osobistej pobożności, znajdującej miejsce w życiu każdego chrześcijanina, niezależnie od stanu i godności, doprowadzenie do właściwej via devote, w sferę którą pragną on wprowadzić osoby świeckie. W tym celu napisał "Filoteę- wprowadzenie w życie pobożne."



Początki reformacji w Genewie (1513r) miały podłoże polityczne, związane z buntem przeciw księciu-biskupowi P. de la Beume. Biskupi genewscy od dawna pochodzili wyłącznie z domu książąt sabaudzkich. Tocząc walkę o niezależność miasto zawarło sojusz z Bernem (1526r). Wraz z sojuszniczym wojskiem przybył również Farel (1534r). Pozyskał dla swoich idei masy mieszczaństwa. Rada miejska poparła nowa wiarę i zabroniła odprawiać mszę. Biskup wraz z kapitułą musiał opuścić miasto w 1533r. Reformacja została oficjalnie przyjęta 21 maja 1556. Państwo miasto odłączyło się od rzymsko-klatolickiej diecezji (która zachowała swoją nazwę do 1819r – rezydencją biskupa było Annec w Sabaudii).

Kalwin po raz pierwszy przybył do Genewy w 1536r na zaproszenie swojego rodaka Farela. Przyczynił się w znacznym stopniu do upadku resztek katolicyzmu. Kalwin napisał katechizm i wyznanie wiary (Mszę św. określił jako przeklęte i diabelskie nabożeństwo). Kto odmówił przysięgi na nowe wyznanie wiary miał być wydalony z miasta. Dwa lata później sam został wypędzony gdy przeciwstawił się radzie miejskiej, która pod naciskami sprzymierzonego Berna, chciała wprowadzić zykwiliańskie praktyki.

W latach 1540 i 1541 kardynał Giacomo Sadoleto skierował list do rady miejskiej, podejmując próby odzyskania miasta dla wiary katolickiej.

W 1541 Kalwin , na prośbę mieszkańców powrócił Genewy. Jednak jako warunek postawił żądanie uniezależnienia dyscypliny kościelnej od jurysdykcji władz miejskich. Rada miejska stopniowo stawała się instrumentem w rekach Reformatora, głownie dzięki obsadzeniu jej składu "swoimi ludźmi". Drugim filarem władzy była hierarchia religijna (pastorzy, doktorzy, starsi i diakoni), których zadaniem było nauczanie doktryny kalwińskiej i tępienie przeciwnych poglądów. Mieli prawo wymagać od obywateli rygorystycznego posłuszeństwa. Mając takie poparcie Kalwin wprowadzał w życie ideał teokratycznej "republiki chrześcijańskiej".

Utworzono kolegium pastorów i konsystorz (coś na wzór inkwizycji), który miał nadzorować życie mieszkańców i karać wykroczenia. Nad każdą dzieląca miasta czuwał jej własny strażnik, który przyjmował donosy krewnych i sąsiadów. Zabroniono gry w karty, tańców i uczęszczania do teatru, karano za noszenie luksusowych strojów, likwidowano gospody.

Kalwinowi nie brakowało przeciwników, którzy uważali, że dawnego księcia sabaudzkiego zastąpił francuski dyktator. Wobec opornych stosowano kary: upomnienia lub ekskomuniki. W użyciu były też tortury. Przeciwników nowej wiary wydawano władzy świeckiej. Od roku 1541-1546 wydano łącznie 56 wyroków śmierci, a 78 osób zostało wygnanych. Geruet został ścięty w 1547; Bolsec (1551r) i M. Servet (1553) zostali spaleni na stosie. Sprzeciw wobec stosowanych represji spowodował ,że w wyborach do rady miejskiej w 1548r przewagę uzyskali jego przeciwnicy. W 1555r doszło do zamieszek ,które Kalwin wykorzystał do zniszczenia swoich przeciwników i podporządkowania sobie władzy państwowej. Od tej pory trzymał władzę mocną ręką , wypuścił ja dopiero na łożu śmierci. Jego następcą został T. Beza (jedyny jego przyjaciel, który mimo tego wyróżnienia bał sie swego mistrza).

W !602 miasto zostało zaatakowane przez księstwo Sabaudii, jednak atak został odpart. Aneksja Genewy przez Napoleona w 1799r spowodowało oficjalne uznanie kultu katolickiego. W 1819r parafie rzymsko-katolickie włączono do diecezji w Lozannie.

Pius (10:39)

Ryt chrztu

Istotę chrztu oraz jego ryt prosto wyraził św. Paweł:

Ef 5:26 BT " uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo,"

Mt 28:19 BT "Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego." J 3:5 BT "Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego."

Na podstawie świadectw Ewangelii kościół określił, że formę i materię sakramentu chrztu. Formę stanowi wezwanie Osób Trójcy Św., a materię woda.



Rz 6:3 -4 BT "Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, [εβαπτισθημεν εις χριστον ιησουν] zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć [εις τον θανατον αυτου] ? Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć [εις τον θανατον ] zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie - jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca."

Niektórzy na podstawie tego cytatu (i innych podobnych) twierdzą ,że pierwsi chrześcijanie przyjmowali chrzest tylko w Imię Jezusa. Jest to nie porozumienie ponieważ użyte słowo "εις" oznacza "ruch ku czemuś". Chrzest łączy nas z Chrystusem tak ściśle, że stanowimy jedno Ciało: Rz 12:5 BT "podobnie wszyscy razem tworzymy jedno ciało [εν σωμα] w Chrystusie [εν χριστω], a każdy z osobna jesteśmy nawzajem dla siebie członkami."


Kościół uznaje z ważny zarówno chrzest dokonany przez zanurzenie jak i przez polanie głowy. I tu także pojawiają się głosy krytyki jakoby ważny był tylko chrzest przez zanurzenie. (o chrzcie dzieci można przeczytać tutaj). Grecki czasownik βαπτιξω można przetłumaczyć jako: zanurzanie, polewanie, oblewanie.


Porównajmy dwa opisy chrztu z pism wczesnochrześcijańskich:

1.Didache 7,1-3:

"Chrzcijcie w Imię Ojca , Syna i Ducha Św. w wodzie żywej [rzeka, jezioro? por: Dz 8:36]. Jeśli nie masz wody żywej chrzcij w innej, jeśli nie możesz w zimnej, chrzcij w ciepłej [basen chrzcielny?]. Jeśli brak ci jednej i drugiej, polej głowę trzy razy w Imię Ojca, Syna i Ducha Św."

2.Tradycja Apostolska

Chrzest odbywał się wcześnie rano, przy użyciu wody bieżącej i czystej (w razie konieczności innej) w piscynie [łc. piscina 'staw rybny' – basen]. Biskup lub kapłan kolejno pytał o wiarę w Trzy Osoby Boskie i za każdym razem zanurzał w wodzie.


Od początku chrześcijaństwa chrzest udzielany był przy użyciu trynitarnej formuły. Trzykrotne zanurzenie w wodzie było ogólnie stosowane, jednak dopuszczano także trzykrotne polanie wodą głowę.

Reformy liturgiczne Piusa XII

1. Msze wieczorne

Do czasów Piusa XII Kościół celebrował Mszę zawsze rano. Z powodu ogromnych ruchów ludności w czasie II wojny światowej, tymczasowo zezwolono na celebracje wieczorne. Pius XII zezwolił także na odprawianie Mszy niedzielnych w sobotę wieczorem.

2.Post eucharystyczny

Aby umożliwić wiernym przyjmowanie Komunii po wprowadzeniu Mszy wieczornych, Pius XII zadekretował kilka zmian w regulacjach dotyczących postu eucharystycznego:konstytucja apostolska Christus Dominus, wydanej w 1953. Cztery lata później w motu proprio Sacram Communionem [4] zredukowano dalej wymagania dotycznące postu do trzech godzin.

3.Języki narodowe

Papież zezwolił na szersze używanie języków narodowych, szczególnie w krajach misyjnych. Mimo potwierdzenia prymatu łaciny w Kościele Zachodnim (cf. Mediator Dei, par. 60), papież zezwolił na użycie języków narodowych przy udzielaniu sakramentów i liturgii z wyłączeniem Mszy. Wszystkie zezwolenia na używanie języków narodowych były zarezerwowane dla Stolicy Apostolskiej.

4. Nowe propria mszalne

  • Po ogłoszeniu dogmatu o Wniebowzięciu NMP w roku 1950 zmieniono formularz Mszy (Msza Signum magnum) z 15 sierpnia.
  • Wprowadzono święto Niepokalanego Serca NMP (ryt zdwojony drugiej klasy) na 22 sierpnia (oktawa Wniebowzięcia)
  • Wprowadzono święto NMP Królowej na 31 maja.
  • Przeniesiono i ustalono święto św. Józefa Rzemieślnika na 1 maja (z trzeciej środy po Wielkanocy).
  • Wprowadzono formularz wspólnej Mszy o świętych papieżach (dotychczas korzystano z formularza o świętych biskupach).

5.Wigilia paschalna

Reforma Piusa XII przesunęła ceremonie na wieczór i wprowadziła głęboko zreorganizowaną liturgię Wigilii Paschalnej. Nowa forma wigilii redukuje liczbę czytań prorockich z 12 do 4, zmieniono także obrzęd błogosławieństwa paschału (dotyczchas diakon wnosił trzy zapalone świecie (arundo) do kościoła, podczas gdy po reformie wnosi zapalony paschał). Paschał nie jest już błogosławiony w czasie śpiewu Exsultet (choć tekst śpiewu mówi o błogosławieństwie paschału). Obrzęd odnowy przyrzeczeń chrzcielnych po raz pierwszy wprowadza oficjalne do liturgii języki narodowe.

6.Nowy ryt Wielkiego Tygodnia

Najbardziej znaczącą reformą Piusa XII było promulgowanie nowego rytu Wielkiego Tygodnia. W roku 1955 cztery lata po wprowadzeniu ad experimentum Wigilii Paschalnej, Pius XII promulgował nowe ceremonie Wielkiego Tygodnia (od Niedzieli Palmowej do Mszy Wigilii Paschalnej) dekretem Maxima Redemptionis (19 listopada 1955).

7. Reforma rubryk i kalendarza

Konstytucja Cum hac nostra aetate (z 23 III 1955) zreformowała rubryki mszału i brewiarza.

  • Reforma kalendarza polegała przede wszystkim na usunięciu większości oktaw (z 18 pozostały tylko 3: oktawa Bożego Narodzenia, oktawa Wielkanocy i oktawa Zesłania Ducha Świętego).
  • Usunięto blisko połowę wigilii (w tym wigilię Objawienia Pańskiego).
  • Z wyjątkiem kilku wyjątków zniesiono zwyczaj rozpoczynania obchodu święta pierwszymi nieszporami. Święta te mają od czasów reformy tylko jedne nieszpory (zwane dawniej drugimi). Spowodowane to było chęcią uniknięcia zbiegnięcia się II nieszporów z I nieszporami święta obchodzonego następnego dnia. Reforma zniosła także zwyczaj odmawiania nieszporów przed południem w czasie Wielkiego Postu.
  • Zniesiono własną ostatnią Ewangelię, z wyjątkiem Mszy w Niedzielę Palmową, której nie poprzedza święcenie palm (wtedy jako ostatnia Ewangelia jest odczytywana Ewangelia z obrzędu święcenia palm).
  • Zmieniono hierarchię dni liturgicznych. Zniesiono mianowicie rangę semiduplex pozostawiając duplex i simplex. Niedziele semiduplex stały się duplex, a pozostałe dnie semiduplex zostały zredukowane do simplex. Podniesiono tym samym rangę niedzieli.

Zniesiono część modlitw brewiarzowych.

Jan Paweł II "wspiera" Piusa XII

cytat za eKAI:

Historia dotyczy młodego małżeństwa, rodziców dwojga dzieci. W 2005 r., wkrótce po śmierci Jana Pawła II spodziewali się trzeciego dziecka. Licząca 31 lat matka, z zawodu nauczycielka uskarżała się silne bóle. Lekarze długo nie potrafili określić ich przyczyny. Wreszcie odkryli, że spowodował je chłoniak złośliwy. Oczekiwanie na narodziny dziecka przerodziło się w dramat. Mąż zaczął modlić się o cudowne uzdrowienie żony za przyczyną Jana Pawła II. W nocy, we śnie ukazał mu Ojciec Święty, mówiąc, że nic nie może uczynić, ale nakazał modlić się za wstawiennictwem kapłana, w którym po jakimiś czasie mężczyzna rozpoznał papieża Piusa XII. Wraz z przyjaciółmi zaczął się modlić o cud. Jego żona wkrótce wyzdrowiała. Skutek był tak poważny, że lekarze zaczęli podejrzewać błąd w diagnozie. Jednak badania i kartoteki potwierdziły dokładność pierwszych analiz. Nowotwór zaniknął, kobieta poczuła się dobrze, urodziła dziecko i powróciła do pracy w szkole. Po jakimś czasie zwróciła się do Stolicy Apostolskiej, donosząc o swym uzdrowieniu.
Wikariusz generalny diecezji Sorrento-Castellammare di Stabia, stwierdził, że to Stolica Apostolska poinformowała o uzdrowieniu, w związku z czym miejscowy biskup ustanowił trybunał dla zbadania sprawy. Jeśli orzeczenie będzie pomyśle sprawę domniemanego cudownego uzdrowienia rozpatrzy ponownie Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych

Sługa Boży Jan Paweł II wielokrotnie, za życia z szacunkiem wyrażał się o Słudze Bożym Piusie II i to on rozpoczną proces beatyfikacyjny jego proces beatyfikacyjny w 1990r. Nic dziwnego, że nadal "wspiera" swojego poprzednika w Posłudze Piotrowej,...przecież obaj są w Domu Ojca.

sobota, 23 stycznia 2010
„Święty, Święty, Święty”
Iz 6:1-5 BT "W roku śmierci króla Ozjasza ujrzałem Pana siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię.(2) Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł; dwoma zakrywał swą twarz, dwoma okrywał swoje nogi, a dwoma latał.(3) I wołał jeden do drugiego: Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały.(4) Od głosu tego, który wołał, zadrgały futryny drzwi, a świątynia napełniła się dymem.(5) I powiedziałem: Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów!"

Ap 4:8 BT "Cztery Zwierzęta - a każde z nich ma po sześć skrzydeł - dokoła i wewnątrz są pełne oczu, i spoczynku nie mają, mówiąc dniem i nocą: Święty, Święty, Święty, Pan Bóg wszechmogący, Który był i Który jest, i Który przychodzi."

Hebrajskie słowo qodesz [rzecz święta, świętość] wywodząc się najprawdopodobniej od rdzenia, który znaczy ciąć, oddzielać, sugeruje myśl o oddzieleniu od tego, co nosi miano profanum. A zatem osoby czy rzeczy święte - to te, których nie dotyka się lub do których nie wolno się zbliżać inaczej, jak tylko przy zachowaniu warunków czystości rytualnej. W takim rozumieniu "świętość" to cecha nieprzynależna zwykłemu człowiekowi.

Świętość w sensie absolutnym znajduje się w Bogu. "Bóg jest święty". "Święty", qodesz, jest najczcigodniejszym tytułem Boga w Biblii. Nic bardziej nie uświadamia nam istoty Boga, jak uchwycenie Jego świętości. Bóg jest święty, ponieważ jest "Całkowicie Innym" w stosunku do wszystkiego, co człowiek może pomyśleć lub uczynić. Jest Absolutem, w pierwotnym znaczeniu ab-solutus, czyli wolnym od całej reszty i znajdującym się obok, jest ponad wszystkimi naszymi kategoriami. Wszystko to jednak należy rozumieć w znaczeniu nie tyle metafizycznym, ile raczej moralnym, czyli odnoszącym się nie tylko do istnienia, lecz bardziej jeszcze do działania Boga.

Świętość nie jest jednak pojęciem zasadniczo negatywnym, wskazującym na oddzielenie lub brak zła w Bogu, lecz w najwyższym stopniu pozytywnym. Wskazuje "czystą pełnię". Biblia w doskonały sposób wyraża to pojęcie, mówiąc, że w Bogu "nic Mu nie będzie dodane ani odjęte" (Syr 42,21). Będąc najwyższą czystością, nic nie powinno Mu zostać odjęte; będąc najwyższa pełnią, nic nie może zostać Mu dodane. W przypadku ludzi "pełnia" nigdy nie odpowiada całkowicie "czystości".

W rzeczywistości świętość Boga nie oznacza przytłaczającego ciężaru Jego chwały, natomiast jest najznakomitszą doskonałością, która nieodparcie udziela się ludziom (przedmiotom) jako przyjazne działanie ze strony Boga. W takim znaczeniu cała historia zbawienia jest uświęcającym dziełem Boga. :

Kpł 20:26 BT "Będziecie dla Mnie święci, bo Ja jestem święty, Ja Pan, i oddzieliłem was od innych narodów, abyście byli moimi."

Kpł 21:8 BT "Będziesz go [kapłana] uważał za świętego, bo on ofiaruje pokarm Boży. Będzie święty dla ciebie, bo Ja jestem święty, Ja Pan, który was uświęcam!"

Wj 25:8 BT "I uczynią Mi święty przybytek, abym mógł zamieszkać pośród was."

Wj 40:10 BT "I namaścisz ołtarz całopalenia ze wszystkimi jego przyborami, i poświęcisz go, i będzie bardzo święty."

Tak więc osoby i rzeczy święte to te, które są oddzielone, których się nie dotyka, do których nie wolno się zbliżać, które są niebezpieczne, bowiem naznaczone są tajemniczą mocą. Opis najbardziej dramatycznego objawienia tej strony świętości znajdujemy na kartach Księgi Samuela, gdzie opisane jest przybycie Arki Pana do Jerozolimy. Woły ciągnące wóz z Arką przybyły do miejsca przeznaczenia. Ale w ostatniej chwili jakoś szarpnęły i Arka zachwiała się. Podtrzymał ją Uzzi, ale nie był do tego uprawniony, dlatego zapłonął gniew Pana przeciw Uzzie i poraził go Pan za ten postępek, tak że umarł przy Arce Bożej (2 Sam 6, 7-8).



Jezus jest szczytem objawienia Świętości Boga :

Lk 1:35 BT "Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym."

Św. Piotr wyznaje:

J 6:69 BT "A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga." i zarazem uświadamia sobie swoją nieczystość: Lk 5:8 BT "Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny."

W Jezusie świętość zostaje udzielona przez dar Ducha Świętego:

Zapowiada to Jan Chrzciciel: Mk 1:8 BT "Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym."

J 14:26 BT "A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem."

J 20:22 BT "Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego!"

Świętość została nam wysłużona przez Ofiarę Krzyżową:

J 17:19 BT "A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie."

Hbr 10:10 BT "Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze."

Świętość jest udzielana we chrzcie:

1Kor 6:11 BT "Lecz zostaliście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez Ducha Boga naszego."

Dar świętości musi wyrażać się w konkretnej postawie życiowej, odpowiadającej godności otrzymanej od Boga:

Rz 6:22 BT "Teraz zaś, po wyzwoleniu z grzechu i oddaniu się na służbę Bogu, jako owoc zbieracie uświęcenie. A końcem tego - życie wieczne."

"Kto święty, niech podejdzie, kto nim nie jest, niech czyni pokutę." (Didache 10,6)

Koncepcja duszy i poznania w filozofii żydowskiej i klasycznej.

Filozofia żydowska:

Nefesz jest terminem wieloznacznym w Biblii hebrajskiej i nie mniej wieloznacznym w Talmudzie. Słowo nefesz tłumaczone jest na polski jako "dusza", ale nie jest to tłumaczenie precyzyjne. Tłumaczenie nefesz słowem "dusza" jest zbyt daleko posuniętym uproszczeniem. Bo nefesz to tylko - między innymi - jeden z aspektów duszy. Dlaczego?

Człowiek - jako twór duchowy - posiada dwa wymiary. Jednym z nich jest nefesz. Jest to wymiar, w którym całkowicie dominuje witalność w zasadzie identyczna z witalnością wszystkich istot żywych. Nefesz to esencja życia, która sprawia, że każde żywe stworzenie pragnie w sposób instynktowny kontynuować swoje życie, że chce trwać - żyjąc, że odbywają się w nim ciągłe procesy przemiany materii. Nefesz odpowiada więc np. za kiełkowanie nasion, za ucieczkę ptaka przed drapieżnikiem i za pogoń drapieżnika za ptakiem, za rykowisko jeleni i za to, że człowiek dąży do zdobycia jedzenia i napoju oraz że jego organizm potrafi je przetworzyć. Nefesz to wymiar biologicznego istnienia, ale to także samo istnienie – dlatego człowiek nie tyle "ma" nefesz, ile "jest" nefesz.

Drugim wymiarem człowieka jest – w wyraźnym kontraście do innych istot żywych (zwierząt i roślin) - jego obszar emocjonalny i intelektualny. Ten pierwszy to ruach; ten drugi – neszama.
Ruach rządzi emocjami: zawiaduje ambicją, żądzą, pragnieniem, zazdrością, zawiścią, współczuciem, litością itd. Neszama rządzi intelektem ludzkim i jego duchowością – kontroluje żądze i inne emocje.
Tradycyjnie za "miejsce przebywania" nefesz uznawana jest wątroba, ruach – serce, neszamy – mózg.
Dopiero te trzy elementy – nefesz, ruach i neszama – składają się na wyjątkowy twór, którym jest dusza człowieka w takim rozumieniu, w jakim słowo "dusza" funkcjonuje w języku polskim.
Dusza, czyli to, co odróżnia go od innych żywych istot, których istnienie rozgrywa się wyłącznie w obszarze nefesz.

Elementy te pozostają ze sobą w trwałym związku i w stałych zależnościach: nefesz może być podporządkowany ruach (emocje mogą wywoływać reakcje ciała). Z kolei neszama ma możliwość wpływania na ruach (emocje daje się poskramiać).

Wszystkie te trzy elementy są istotne, jakkolwiek neszama stoi w hierarchii tych elementów najwyżej. Nefesz jest motorem życia fizycznego. Ruach - decyduje o emocjonalnej osobowości konkretnego człowieka. Neszama - definiuje wyjątkowość intelektualną i duchową.

Bóg stwarzający pierwszego człowieka (Bereszit 2:7) bywa porównywany do szklarza, który siłą swoich płuc kształtuje szklane naczynie. Jego oddech (neszama) opuszcza Jego wargi i przemieszcza się jako prąd (wiatr) powietrza (ruach) i wypełnia powietrzem (nefesz) [siłą witalną] - naczynie. ["Ukształtował go z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza duszę życia"]

Neszama jest więc najbliżej Boga (wydobywa się z Jego ust), podczas gdy nefesz uruchamia funkcjonowanie ludzkiego organizmu, z którym jest złączony w procesie biologicznego istnienia. Ruach znajduje się pomiędzy nimi - wiążąc człowieka z jego duchowym źródłem.
Neszama podlega przede wszystkim myśli, ruach – przede wszystkim mowie, nefesz – fizycznym działaniom.

 

Arystoteles:

Dusza stanowi w systemie Arystotelesa formę życia organicznego. Dusza ludzka (rozum, νοῦς nus) stała się najdoskonalszą z form; jedyną, która posiadła zdolność rozumienia świata zewnętrznego i świadomość samej siebie. Jako najdoskonalsza jest też najbliższa połączenia się z Bogiem. Dusza jest jednak tylko formą materii, nierozerwalnie z nią związaną. Dusza i ciało człowieka tworzą więc swoistą całość, a nie dwa oddzielne byty.

Arystoteles wyróżniał trzy części duszy, odpowiadające różnym poziomom organizacji życia:

  • dusza wegetatywna wiąże się z odżywianiem i rośnięciem; stanowi formę roślin, zwierząt i ludzi [nefesz]
  • dusza zmysłowa czyni zdolnym do postrzegania i poruszania się; stanowi formę u zwierząt i ludzi [ruach]

rozum występujący wyłącznie u ludzi, który z kolei dzieli się na [neszama]

    • rozum bierny, receptywny
    • rozum czynny, który, nie będąc powiązany z ciałem (stanowiąc czystą formę), jest nieśmiertelny.

Św. Tomasz z Akwinu:

Dzięki przyjęciu koncepcji Arystotelesa, uzyskuje filozoficzne fundamenty, aby porzucić pogląd Platona, że tylko dusza jest człowiekiem, a ciało jest nie częścią, lecz narzędziem (lub więzieniem) człowieka.

Doktor Anielski przedstawił nową wizję człowieka - wizję chrześcijańską, w której człowiek jest substancjalnym zjednoczeniem duszy, czyli formy oraz ciała - materii. Postrzegał człowieka jako duchowo-cielesną jedność (tzw. compositum). Ciało nie jest więzieniem dla duszy, tylko jej niezbędnym dopełnieniem w wymiarze życia doczesnego Dusza po śmierci ciała może istnieć oddzielnie jest bowiem nieśmiertelna, nie jest jednak bytem ludzkim. Dusza decyduje o przynależności jednostki do gatunku ludzkiego. Tomasz argumentuje, iż skoro dusza wykonuje działanie nie organiczne, a więc działanie samej tylko formy (np. poznanie umysłowe). Zatem jest samoistna, nie cielesna, zasadniczo różni się od duszy zwierzęcej i nie ginie ze śmiercią człowieka. Akwinata w duszy ludzkiej zakorzenia trzy ludzkie działania (władze): siłę życiową [nefesz], spostrzeżenia zmysłowe [ruach], dążenia instynktowne i rozum [neszama]. Natomiast w ciele funkcje wegetatywne: rozrodczą, wzrostu i odżywiania

Św. Tomasz w nauce o poznaniu stał na stanowisku poznania poprzez doświadczenie oraz łączności poznania umysłowego ze zmysłowym. W takim ujęciu poznanie miało charakter receptywny, to znaczy brały w nim udział przede wszystkim zmysły i dopiero uzyskane na tej drodze dane opracowywane były przez rozum. Filozof dokonał rozróżnienia między zmysłami zewnętrznymi a zmysłami wewnętrznymi. Te pierwsze odpowiedzialne były za kontaktowanie się człowieka ze światem zewnętrznym, i należą do nich: dotyk, smak, węch, słuch i wzrok. Jeśli chcemy poznać jakąś rzecz musimy upodobnić się do poznawanego przedmiotu, wczuć się w jego rolę. Przedmiot wnika w naszą duszę, dzięki czemu możemy go dokładniej poznać. Umożliwiają to nam zmysły. Poznanie opiera się na współpracy zmysłów z rozumem. To dzięki zmysłom umysł w dalszej fazie poznania może zgłębić naturę danego przedmiotu.

W doczesnym życiu umysł, złączony z ciałem, nie może obejść się bez pośrednictwa zmysłów. Od władz zmysłowych musi się rozpoczynać proces poznania. Przedmioty materialne możemy poznawać rozumem. Natomiast własną duszę tylko pośrednio na drodze refleksji.

Poza poznaniem zmysłowym (naturalnym) istnieje jeszcze poznanie nadprzyrodzone: wiedza wlana i wizja uszczęśliwiająca.

Wiedza wlana. Umysł ogarnięty Boskim światłem wprowadzony zostaje w nowy rodzaj poznania opartego już nie o działanie zmysłów, ale o tchnienie Ducha Świętego. Ten nowy typ poznania polega na tym, że wiedza pojęciowa traci swe znaczenie, w poznaniu przekazywana jest naga substancja (sustancia desnuda). Dzięki wlanej wierze dokonuje się zjednoczenie umysłu z Boską Mądrością. Jest mową Boga, czyli mową czystego ducha do czystego ducha duszy, gdyż jest bez formy poznawczej typowej dla funkcjonowania umysłu.

Wizja uszczęśliwiająca, jest to wizja Boga jaka dostępują zbawieni w Niebie. Jej istota jest intuicyjne i bezpośrednie oglądanie Istoty Boga (1Kor 13:12 BT "Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany."). Wizja ta w drugorzędnym sensie rozciąga się na rozciąga się na wszystko, co znajduje się w polu zainteresowania tego kto jej dostapił. Według św. Tomasza wizja ta może być w wyjątkowych okolicznościach i na krótki czas również w życiu doczesnym np. Mojżeszowi (Wj 34,28-35) i Pawłowi (2 Kor 12,2-4).

Jezus posiadał wszystkie te rodzaje wiedzy: Pierwszy z nich to wiedza widzenia uszczęśliwiającego - taka, jaką posiadają w niebie święci, którą Jezus posiadał od momentu poczęcia. Drugi rodzaj wiedzy to wiedza wlana, dzięki niej miał świadomość, kim naprawdę jest (Synem Bożym) i jaką ma do spełnienia misję. Oraz- wiedzą nabytą, czyli zdobywać wiadomości o tym, czego, będąc człowiekiem, trzeba uczyć się w sposób doświadczalny. Jako taka nie mogła być ona nieograniczona; realizowało się w warunkach historycznych Jego istnienia w czasie i przestrzeni. Dlatego Syn Boży, stając się człowiekiem, mógł wzrastać "w mądrości, w latach i w łasce" (Łk 2, 52). [szersze omówienie: tutaj ]

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9